Refleksje na temat drogi wybranej
Blog > Komentarze do wpisu
A więc ostatnie 5 dni

Tyle właśnie pozostało mi pobytu w naszym kraju. Zapewne powtarzam tą myśl poraz kolejny, ale tym razem postanowiłem do końca. Rezerwacja dokonana, opłacona, więc pozostaje mi tylko czekać na wylot.

Wiem że miało to wyglądać trochę inaczej, zwłaszcza po moich wpisach z dni poprzednich, lecz każdy mnie chyba zrozumie (przynajmniej moja A. jest za mną), że warunki jakie muszę pokonywać w docieraniu do pracy i z powrotem są dla mnie jak pobyt na obczyźnie. Widywanie się z rodziną jest ograniczone do spotkań podczas kolacji oraz w sennych marzeniach, gdyż czas podrózy poprostu mnie przerasta, a efekty tych poświęceń, wyraźnie nie są tego warte. Wyjazd ten ma może i swoje minusy, ale w porównaniu z sytuacją w jakiej obecnie się znajduje przewaga dobrego jest po stronie emigracji.

O blogu oczywiście nie zapomnę i będę się starać uzupełniać go regularnie, tym bardziej, że czasu, ani warunków mi nie zabraknie. Przynajmniej poza zwiedzaniem będę miał nowe zajęcie. A więc od przyszłego tygodnia wpisy już zza granicy.

środa, 21 marca 2007, bartosz.a

Polecane wpisy

  • Nowe wyzwania, oczekiwania

    Po przyjeździe do kraju niezwłocznie postanowiłem uruchomić własną firmę, o której to planach śniłem nocami będąc na obczyźnie. Myślałem, że potrwa to najwyżej

  • Pustka na własne życzenie

    Ostatnio ogarnia mnie brak "wylewności" (jak to ujęła, pewnego razu, znajoma mi osoba). Możliwe że skłamałem, pisząc, że nie zamieściłem żadnej notatk

  • Nie na miejscu

    Nie na miejscu było chyba moje zachowanie, gdyż zniknąłem tak bez śladu. A miałem przynajmniej raz w tygodniu zamieścić nową notkę na blogu. Pisząc szczerze, ni